Aktualnie online
· Użytkowników online: 0
· Łącznie użytkowników: 377
· Najnowszy użytkownik: Yesenia688I
Logowanie
Shoutbox

Informacja
Wpisy w shoutboxie są dostępne po zalogowaniu
Trampkarze w ośmiu ulegają Wiślance

15.06.2013 - Sobota - Wola Batorska - TRAMKPARZE - II Liga
BATORY Wola Batorska - Wiślanka Grabie 1-4 (0-1) - po weryf. Podokręgu 3-0 walk.
Udział nieuprawnoinego zawodnika Wiślanki Grabie
Bramka: Kowalczyk P.
Skład: Bobowski - Dąbroś J., Pawełek J., Bobowska Karolina, Motyka Weronika - Gliński K., Grochot J. - Kowalczyk P.
Sędziował: Marchewka D.
"W sobotę 15.06 odbyło się spotkanie pomiędzy Batorym a Wiślanką Grabie. Był to najważniejszy mecz w sezonie, który pozwalał nam opuścić ostatnie miejsce w tabeli.
W niepełnym składzie (7) przystąpiliśmy do spotkania. Goście od razu ruszyli do ataku, lecz nie potrafili przebić się przez szczelną obronę gospodarzy. Po 10 minutach gry zwiększyliśmy swoje siły do 8 zawodników, ponieważ dojechał Piotrek Kowalczyk.
Co jakiś czas nękaliśmy gości swoimi kontrami. Niestety ataki 2 lub 3 graczami na 6 obrońców Wiślanki nie przynosiły skutku. W 20 minucie wpadł pierwszy gol dla drużyny z Grabia. W tym momencie (choć wielu odpuściło by pola gry), nasi niestrudzeni zawodnicy zaczęli grać jeszcze lepiej. Akcje ofensywie nabierały większego tempa, a obrona nie dopuszczała do piłki przeciwników. Pod koniec pierwszej połowy Piotrek uderzył na bramkę, zdezorientowany bramkarz nie wiedział co się dzieje, niestety piłka trafiła w słupek. Nadmienić trzeba, że Kamil Bobowski znakomicie obronił rzut karny wykonywany przez najlepszego zawodnika gości.
Po przerwie, „młodzi Batorians” wyszli zmobilizowani do walki. Od początku drugiej połowy to My prowadziliśmy grę i tworzyliśmy niebezpieczne sytuacje. Niestety kilka błędów w obronie spowodowały, że zawodnicy gości zdobyli kolejno 2 i 3 bramkę. 4 bramka dla Wiślanki wpadła po dość kuriozalnym strzale zawodnika gości. Piłka odbiła się od kępki trawy tuż przed bramkarzem, który nie zdążył już jej opanować. Zdarza się. Mimo to Batory nie odpuszczał . Upór, wola walki i świadomość, że bramka dla Nas wisi w powietrzu powodowały kolejne ofensywne akcje. Skutkiem tego była piękna bramka Piotrka Kowalczyka, który po 40 metrowym rajdzie i minięciu 4 zawodników gości umieścił piłkę w siatce. Niestety brakło nam czasu na strzelenie kolejnych bramek i wynik zakończył się rezultatem 1-4.
Chciałbym w tym miejscu pochwalić swoich podopiecznych. Mimo wielu przeszkód, w tym okrojony składzie potrafili wykrzesać z siebie to co w piłce nożnej jest najpiękniejsze czyli wolę walki i serce do gry. Jestem dumny prowadząc takich zawodników (i zawodniczki)" - trener Grzegorz Gorycki.
***
W przerwie odbyła się konfrontacja, podczas, której jeden z zawodników Wiślanki się nie wylegitymował dokumentami. Miejmy nadzieję, że nasi trampkarze za sobotnią heroiczną walkę zostaną wynagrodzeni 3 punktami po weryfikacji sprawozdania z meczu w Podokręgu.
| Poleć tego news'a | |
| Podziel się z innymi: |
|
| URL: | |
| HTML: |
Komentarze
Dodaj komentarz
Oceny
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.


dnia czerwca 16 2013 00:13:58
dnia czerwca 16 2013 00:41:47
dnia czerwca 18 2013 00:51:54